... między godz.12.30 - 13.00 przyjechałem z żoną na zakupy do hurtowni Macro w Olsztynie. Wjechałem na parking bardzo wolno, szukając wolnego miejsca na zaparkowanie samochodu. Zobaczyłem wyjeżdżający samochód z miejsca parkingowego, zatrzymałem się i dałem znak światłami, że czekam aż wyjedzie. Samochód wymanewrował i odjechał w swoim kierunku (jest tam jeden kierunek ruchu) w tym czasie samochód jadący za mną podjechał bardzo blisko i nastąpiło dotknięcie w mój samochód, którego nawet nie odczułem. Kierowca w/w samochodu zaczął się awanturować, że to moja wina.Żaden z samochodów nie został uszkodzony. Podjechaliśmy na miejsce wolne, zaparkowaliśmy samochód, widząc że nie ma żadnych uszkodzeń poszliśmy na zakupy, które trwały około 1.5 godziny. W tym czasie kierowca, który rzekomo został najechany, zadzwonił na policję. Policja uznała, że to moja wina co do której nie jestem pewien i nałożyli mi mandat 100.00 złotych.