INFOSERWIS C&C

W dniu 12 stycznia 2011r o godz.16.10 wracając z pracy do domu drogą nr 481 między miejscowością Widawa i Wieluń we wsi Osieczno zostałem zarejestrowany przez przenośny fotoradar, który zarejestrował prędkość 101km/h przekraczającą w tym miejscu prędkość dozwoloną o 51km/h. W związku z powyższym w miesiącu marcu  2011r otrzymałem pisemne wezwanie do Komendy Powiatowej w Wieluniu celem przedłożenia mim utrwalonego na zdjęciu dowodu popełnionego wykroczenia i wręczenia za to wykroczenie mandatu karnego opiewającego na kwotę 400,00zł i 10 pkt. karnych. Fakt przedstawionego w materiale dowodowym wykroczenia potwierdziłem i podjąłem próbę wyjaśnienia, że wykroczenie to w mojej ocenie nie stwarzało w tym momencie żadnego zagrożenia w ruchu drogowym, gdyż na drodze nie odbywał się żaden ruch innych pojazdów ani pieszych, istniały bardzo dobre warunki atmosferyczne dające możliwość widoczności na kilka kilometrów, nawierzchnia drogi zmodernizowanej przed rokiem przez Urząd Marszałkowski w Łodzi wspaniała, droga posiada wyłożone kostką chodniki, w związku z tym prędkość 101km/h jaką jechałem była w tych okolicznościach bezpieczna, a wykroczenie odnoszone jest tylko do ustalonej bez uzasadnienia w przepisach dozwolonej szybkości. Zaproponowałem więc uwzględnić przedstawione okoliczności, które powinny złagodzić zagrożone karą wykroczenie do minimum, a więc do udzielenia pouczenia. Policjant prowadzący postępowanie wyjaśniające stwierdził jednak, że nie może tego zrobić, gdyż ograniczony jest obowiązującym taryfikatorem, który przewiduje za przekroczenie prędkości powyżej 50km/h karę pieniężną w wysokości 400-500zł i 10pkt. karnych. W związku z powyższym wystawiony mi mandat karny przyjąłem i karę pieniężną zapłaciłem. Uważam jednak, że przy wykroczeniach drogowych dotyczących przekroczenia dozwolonych prędkości policja powinna mieć prawo a nawet obowiązek, przy wymierzaniu wysokości kary, uwzględnienia warunków i okoliczności w jakich to wykroczenie miało miejsce.

Miejsce zdarzenia Legionowo ul.Kr.Jadwigi 11 na chodniku. Samochód zajmował krawężnik chodnika lewymi kołami - co specjalnie nie tarasowało przejścia ale inne zdanie miała służba miejska. Mandat karny w wysokości 100,00zł.

Zdarzenie miało miejsce 6 lutego 2016 roku w godzinach wieczornych, około 18:00 na Wale Miedzeszyńskim. Zostałem zatrzymany przez policyjny patrol za przejechanym skrzyżowaniem z ul.Skalnicową za rzekome przejechanie skrzyżowania na czerwonym świetle. Przyznaję, że w momencie mojego wjazdu na skrzyżowanie paliło się już żółte światło, jednak na pewno nie czerwone. Jest to skrzyżowanie typu T z ulicą Skalnicową odchodzącą w lewo. Przy wyjeździe z Warszawy w stronę Otwocka nie mogłem zagrozić płynności ruchu na moim kierunku poruszania się. Za popełnione wykroczenie nałożono na mnie mandat w wysokości 300zł i otrzymałem 6 punktów karnych.

Mandat wystawiony (...) na kwotę 100,00zł przez policjanta z Komendy Policji w Kwidzynie. Zdarzenie miało miejsce koło mojego domu w Kwidzynie. Na drodze osiedlowej między blokami trwała wymiana nawierzchni, w związku z tym dojazd przed blok na parking był niemożliwy. Zawsze parkowałem samochód przed moim blokiem lub blok dalej, kiedy trwała wymiana nawierzchni. W tym dniu w bagażniku miałem bardzo dużo ciężkich zakupów w związku z tym podjechałem na wjazd między blokami na 10 minut w celu wypakowania zakupów, w ten sposób aby nie tarasować z jednej strony chodnika dla pieszych  a z drugiej strony dużego przejścia dla pieszych. Według policji stałem w miejscu niedozwolonym i zasłaniającym przejście dla pieszych. Moim zdaniem zostawiona przeze mnie ilość miejsca dla przejścia przez chodnik i przejście dla pieszych była wystarczająca łącznie z widocznością dla pieszych.

Mandat karny wystawiony (...) w miejscowości Kock woj.lubelskie, gdzie nie zatrzymałem się przed znakiem "STOP" na pustej drodze dojeżdżając do drogi z pierwszeństwem przejazdu. Droga krajowa nr 19. Otrzymałem mandat w wysokości 100,00zł.

(…) w dniu 2 sierpnia o godz.17.10, jadąc do domu w kierunku Poznania kierowałem pojazdem Hyundai Accent nr rej. (…). W miejscowości Wągrowiec na ul.Rogozińskiej nie ustąpiłem pierwszeństwa przejazdu Mercedesowi C180 nr rej. (…) kierowanemu przez p. (…), w wyniku czego doszło do kolizji drogowej.

Początkowo funkcjonariusz Policji postanowił ukarać mnie mandatem karnym, z czym się zgodziłem. Jednak później, w trakcie spisywania protokołu, okazało się, iż kobieta kierująca Mercedesem jest w ciąży. W zaistniałej sytuacji zostało wezwane pogotowie ratunkowe w celu zbadania jej stanu zdrowia. Pogotowie zabrało ją do szpitala na badanie. W tej sytuacji funkcjonariusz Policji zmienił kwalifikację zdarzenia na wypadek drogowy. Według moich informacji od poszkodowanej, nie nastąpiło żadne zagrożenia zdrowia, jednak Policja nie odstąpiła od tej kwalifikacji zdarzenia i skierowano do sądu wniosek o ukaranie.

Wyraziłem zgodę na ukaranie bez przeprowadzenia rozprawy i dobrowolnie poddałem się karze zaproponowanej przez Komendę Powiatową Policji w Wągrowcu.

Sad Rejonowy w Wągrowcu wydał wyrok w dniu 06.10.2015r, który uprawomocnił się po miesiącu i otrzymałem jego kopię w listopadzie ubiegłego roku. Jednak wezwanie do zapłaty wraz ze wskazaniem odpowiedniego numeru konta do uiszczenia grzywny otrzymałem dopiero 31 grudnia 2015r. (…)

... między godz.12.30 - 13.00 przyjechałem z żoną na zakupy do hurtowni Macro w Olsztynie. Wjechałem na parking bardzo wolno, szukając wolnego miejsca na zaparkowanie samochodu. Zobaczyłem wyjeżdżający samochód z miejsca parkingowego, zatrzymałem się i dałem znak światłami, że czekam aż wyjedzie. Samochód wymanewrował i odjechał w swoim kierunku (jest tam jeden kierunek ruchu) w tym czasie samochód jadący za mną podjechał bardzo blisko i nastąpiło dotknięcie w mój samochód, którego nawet nie odczułem. Kierowca w/w samochodu zaczął się awanturować, że to moja wina.Żaden z samochodów nie został uszkodzony. Podjechaliśmy na miejsce wolne, zaparkowaliśmy samochód, widząc że nie ma żadnych uszkodzeń poszliśmy na zakupy, które trwały około 1.5 godziny. W tym czasie kierowca, który rzekomo został najechany, zadzwonił na policję. Policja uznała, że to moja wina co do której nie jestem pewien i nałożyli mi mandat 100.00 złotych.